Ocieplać czy nie ocieplać? Chronić klimat czy go nie chronić? Te dwa pytania pozornie nie są ze sobą związane, ale jeśli dobrze to przemyślimy, to jednak ocieplenie domu i klimat są ze sobą powiązane.

Ocieplenie klimatu, smog, coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe są na ustach wielu ludzi w Polsce, Europie i na świecie. Szczyt klimatyczny ONZ w Katowicach (COP24) próbował wypracować mechanizmy ograniczenia ocieplenia klimatu, który ma największy wpływ na zjawiska pogodowe na świecie. Niestety z różnym skutkiem. Ważna była jednak konkluzja, że bardzo istotne są działania lokalne, które będą mieć wpływ na kraje czy kontynenty. W tę „filozofię” wpisuje się idealnie program „Czyste Powietrze”. Program to przede wszystkim wymiana kotłów na paliwo stałe oraz powszechnie rozumiana termomodernizacja, w skład której wchodzi ocieplenie poddasza, ścian czy wymiana stolarki okiennej.

53 tysiące do wzięcia…

Program Czyste Powietrze skierowany jest do osób fizycznych, którzy są właścicielami nieruchomości. Łącznie można uzyskać nawet do 53 tys. złotych dotacji. To dużo. Można z tego sfinansować np. wymianę całej instalacji grzewczej w domu jednorodzinnym. Jednak jeśli się głębiej zastanowimy, to wymiana kotła nie będzie mieć sensu, gdy nie zaczniemy też wykonywać termomodernizacji budynku.

Dlaczego? To proste. Budynek przed ociepleniem jest nieefektywny energetycznie, co oznacza, że aby ogrzać taki dom, będziemy musieli wybrać piec „mocniejszy” który będzie pracować na wyższych „obrotach”, aby móc utrzymać zadowalający poziom temperatury w pomieszczeniach. Dlatego tak ważne jest podejście kompleksowe do tematu termomodernizacji, a wymiana samej jednostki grzewczej nie pomoże w przyszłych oszczędnościach.

Termomodernizacja – z czym to się je?

Termomodernizacja obejmuje wiele aspektów, a są to: wymiana stolarki okiennej, ogrzewanie (pieca, instalacji), wentylacja, ocieplenie piwnic, stropodachów oraz ścian. Termomodernizacja jest jak bardzo głęboki remont budynku, który ma zmniejszyć roczne zapotrzebowanie na energię.

Gdy budujemy dom, jest dużo prościej – nowe budynki muszą odpowiadać pewnym wymaganiom technicznym odnośnie do zapotrzebowania energii oraz współczynników przenikania ciepła. Te wszystkie wydatki na zachowanie poziomu energooszczędności są wliczone w koszty budowy. Trudniej, gdy mamy remont wykonać w już istniejącym obiekcie. Niejednokrotnie te wydatki mogą być dużo wyższe niż spodziewane skutki, jeśli źle się do tego zabierzemy.

Cokolwiek mówić, termomodernizować zawsze warto. Dlaczego? Ponieważ nie wiemy, jak bardzo energia podrożeje i ile wzrosną koszty związane z eksploatacją budynku. Niedawno dyskutowano, czy prąd dla gospodarstw domowych ma podrożeć o 30%. Na dziś nie, ale co będzie za rok, dwa? Tego nikt nie wie. A bez prądu nie będą funkcjonować żadne nowoczesne urządzenia grzewcze, wszak w nich wszystkich jest elektronika czy pompy, które bez prądu nie ruszą.


Termomodernizacja i wartości dodatkowe

Niebegatelne znaczenie mają jeszcze wartości dodatkowe.

Termomodernizacja – podwyższenie komfortu

Po pierwsze, to ochrona naszego najbliższego otoczenia. Dymiący komin i smog przeszkadzają wszystkim. Wychodząc z domu zimą, wielokrotnie nabierając w płuca powietrza, wciągamy drażniący dym, pył. Swąd źle spalonego węgla to w niektórych regionach codzienność. Wymieniając piec i dokonując termomodernizacji, polepszamy komfort życia własnego i swoich sąsiadów. Spalając niewłaściwej jakości opał lub wykorzystując do tego celu stare nieefektywne urządzenia, zawsze trzeba pamiętać, że truje się nie tylko przechodzących obok ludzi, ale też robimy to sami sobie. Przyczyniamy się też do eliminowania smogu.

Termomodernizacja i estetyka

Po drugie, estetyka. Ocieplając dom, wymieniając okna, zmieniamy wygląd elewacji. Dzięki szerokiemu wachlarzowi wypraw tynkarskich i bogatej kolorystyce każdy klient może wybrać system ociepleń, który spełni jego oczekiwania. A coraz powszechniejsze dodatkowe elementy dekoracyjne takie jak deski, imitacja betonu, płytki pozwalają na przełamanie standardowych rozwiązań, które spotykane są na wielkich osiedlach. Dziś każdy może czymś urozmaicić system ociepleń i zindywidualizować swój dom. Stary nieestetyczny budynek możemy zamienić w ładną willę. Estetykę także można przeliczyć, najczęściej gdy zamierzamy sprzedać nieruchomość. Każdy zabieg polepszający wygląd będzie wpływać na atrakcyjność domu, łatwość jego sprzedaży czy też zwiększenie jego wartości.

Termomodernizacja i ekologia

Po trzecie, ekologia – zmniejszenie energochłonności pozwala chronić klimat, ponieważ ograniczamy wydzielanie CO2, a więc wpływa to globalnie na efekt cieplarniany. W tym przypadku będzie działać efekt skali, ziarnko do ziarnka, choć akurat tu przydałby się duży „głaz”, który byłby początkiem zmian, czyli zmniejszenia wydzielania CO2 przez dużych producentów, a więc przemysł na świecie. Pamiętajmy, że wszystko ma znaczenie, nawet niewielkie zmiany. Ludzie często chcą zmieniać świat, ale żeby tego dokonać najpierw trzeba zmienić siebie i swoje otoczenie.

Termomodernizacja wydłużenie życia budynku

Po czwarte – wydłużenie życia budynku. Atutem wykonania ocieplenia jest ochrona ścian zewnętrznych przed niszczącym działaniem czynników atmosferycznych (opady, mróz, promieniowanie UV). Stosując ocieplenie, sprawiamy, że ściana nośna będzie pełnić tylko funkcje przenoszenia obciążeń. Funkcja termoizolacji zostaje przeniesiona na ocieplenie. Dzięki temu ocieplenie wpływa na trwałość budowli.

Termomodernizacja to zatem konieczność. Jednym z jej elementów jest ocieplenie ściany. Szacuje się, że aż 25-40% ogólnych strat ciepła budynku spowodowane jest przenikaniem ciepła przez niedostatecznie zaizolowane termicznie zewnętrzne mury budynku. W świetle tych wyliczeń ocieplenie ścian jest jednym z podstawowych zabiegów mających na celu ograniczenie strat ciepła.

Współczynnik przenikania ciepła U

Duży wpływ na odpowiednią termoizolacyjność ścian ma uzyskanie odpowiedniego współczynnika przenikania ciepła U. Współczynnik ten to podstawowa charakterystyka termiczna przegrody. Zależny jest on od grubości zastosowanego materiału termoizolacyjnego, rodzaju muru, a po części od rodzaju kołków, które – choć o niewielkim przekroju mają – jednak wpływ na końcowy efekt. Jeśli ocieplamy budynek, a wymagania dotyczące izolacyjności cieplnej nie zostały określone poprzez wyznaczenie wskaźnika E (sezonowego zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania budynku), to najważniejsza jest wartość współczynnika przenikania ciepła U, która obecnie nie powinna być większa niż 0,23 W/(m2·* K).

Jak to działa?

Jeszcze niedawno była to wartość 0,25, a wcześniej 0,3. Od 1 stycznia 2021 roku znowu się zmieni i zmniejszy do wartości 0,20. Im ta wartość jest mniejsza, tym większa oszczędność energii, bo współczynnik ten mówi, ile ciepła „ucieka” przez 1 m2 ściany, gdy różnica temperatury po obu stronach przegrody wynosi tylko 1oC. Jeśli w głowie wykonamy na szybko obliczenia dla różnicy temperatur 40oC (zimą takie różnice często się zdarzają), to łatwo zauważymy, jak duże ma on znaczenie dla oszczędności energetycznych.

Przykładowe rozwiązania ścian i obliczone dla nich wartości współczynnika U można znaleźć na stronach producentów. Dla porównania w krajach południa Europy współczynnik ten jest bardzo wysoki i np. w Hiszpanii w zależności od regionu wynosi od 0,66 do 0,82, a w północnej Europie, gdzie jest zimno, np. w Norwegii, wynosi 0,18. Należy też zauważyć, że dobra izolacyjność ścian to też mniejsze zużycie energii latem, gdy pracują klimatyzatory, a więc to kolejna oszczędność, na którą powinni zwrócić uwagę koledzy z południa Europy, gdzie zużycie energii latem jest dużo większe niż zimą. Nas też to powinno interesować, bo klimatyzatory są coraz bardziej popularne, a lata coraz cieplejsze.

Termomodernizacja-domu
Termomodernizacja -tabela współczynnika przenikania ciepła U

Termomodernizacja i jeden system dociepleń

Jeśli mówimy o systemie ociepleń, to oczywiście mamy na myśli system objęty określonym dokumentem odniesienia, czyli najczęściej oceną techniczną lub jeszcze obowiązującą aprobatą techniczną danego producenta. Do dziś często zdarza się jednak, że na małych inwestycjach chęć tak naprawdę niewielkich oszczędności przewyższa zdrowy rozsądek i stosuje się produkty różnych producentów będących składnikami różnych systemów. W takim przypadku dobry wykonawca może się okazać niewystarczającym gwarantem bezawaryjnej eksploatacji.

Każdy systemodawca gwarantuje przecież, że proponowane rozwiązanie było przetestowane, przebadane i posiada wymaganą dokumentację. Stosując cały system, producent może także wystawić odpowiednią kartę gwarancyjną (jeżeli przewiduje taką możliwość). Brak całego systemu powoduje tak naprawdę utratę możliwości złożenia reklamacji w przypadku, gdy coś dzieje się z produktami. Być może niektórym wydaje się być to nie fair, ale jest to oczywiste, ponieważ żaden producent nie będzie mógł wziąć odpowiedzialności za wyroby innego producenta. Na szczęście przy dużych inwestycjach stosuje się całe systemy, ponieważ nikt nie chce znaleźć się w patowej sytuacji po oddaniu inwestycji do użytkowania.

Termomodernizacja – jaki system?

Wiemy już, że jeśli ocieplamy, to decydujemy się na system jednego producenta. Kolejny aspekt to wybór odpowiedniego rozwiązania. Najważniejsze jest miejsce, gdzie znajduje się dana inwestycja. Od tego w dużej mierze będzie zależeć to, czy wybrane rozwiązanie będzie trwałe.

Termomodernizacja w aglomeracji

W aglomeracjach miejskich, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest szczególnie duże, najbardziej sprawdzają się rozwiązania o właściwościach samooczyszczających. Są one produkowane na bazie tynków silikonowych. Samoczyszczące, dlatego że twardniejący silikon tworzy gęstą sieć, nieprzepuszczalną dla wody opadowej.

Termomodernizacja przy lesie

Blisko lasów czy zbiorników wodnych najlepszym wyborem będą tynki odporne na porastanie biologiczne, np. ze szkłem wodnym czyli silikatowe. Mają one podwyższone pH, które nie sprzyja rozwojowi glonów i grzybów. W takich miejscach dobrym rozwiązaniem są też tynki silikonowe, które tak naprawdę są najbardziej uniwersalne w stosowaniu.

Jaki tynk?

W miejscach narażonych na uszkodzenia mechaniczne wybierzmy tynki tzw. dyspersyjne (gotowe do stosowania, w wiaderku). Mają one wyższą wytrzymałość na uderzenia niż tynki mineralne, które są bardziej kruche. Najtańszym tego typu rozwiązaniem są tynki akrylowe. Niestety jest to najmniej efektywne rozwiązanie, gdyż takie tynki najszybciej się brudzą i są najbardziej podatne na korozję biologiczną. Z szybkością porostu związane są (poza rodzajem surowca wiążącego stosowanego do tynku) odpowiednie dodatki, takie jak biocydy, które na początku eksploatacji najbardziej chronią system przed porostem.

Jeśli zależy nam na dużej otwartości dyfuzyjnej przegrody (paroprzepuszczalności, oddychalności), zastosujmy systemy ociepleń na bazie wełny mineralnej. W tym przypadku możemy stosować tylko tynki paroprzepuszczalne, czyli mineralne, silikatowe czy silikonowe. Tynki mineralne to obecnie najbardziej niedoceniane produkty, trochę trudniej się je wykonuje, wymagają malowania, jednak jest to najstarsze i najbardziej sprawdzone rozwiązanie. Dzięki zastosowaniu odpowiedniego rodzaju farby możemy nadać tynkom właściwe cechy odporności na czynniki środowiskowe.

Systemy ociepleń nie wszystkim się podobają, a metoda – tzw. lekka-mokra – jeszcze bardziej nie, jednak nie da się ukryć, że dają one najlepszy efekt oszczędności.

Bartosz Polaczyk

Temat termomodernizacji i ocieplania budynków został tez poruszony w innym artykule…

Prenumerata Magazynu Instalatora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) Więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są włączone na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić najlepszy z możliwych sposób przeglądania. Jeśli w dalszym ciągu chcesz korzystać z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub kliknięciu przycisku "Akceptuję", a następnie użytkownik wyraża zgodę na to.

Zamknij